wtorek, 20 marca 2012

"Kwiat śniegu i sekretny wachlarz" - Lisa See

Tytuł: Kwiat śniegu i sekretny wachlarz
Tytuł oryginału: Snow flower and secret fan
Autor: Lisa See
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: wrzesień 2005
Liczba stron: 352
Tematyka: Literatura piękna, współczesna, zagraniczna
Ocena: 10/10

Historia nie raz utwierdza nas w przekonaniu, że kobiety nigdy nie pełniły w społeczeństwie ważnej roli. Od zawsze traktowane były gorzej i bez należytego szacunku. XXI wiek przyniósł wiele pozytywnych zmian w tej kwestii, jednak nic nie jest w stanie wymazać wcześniej doznanego bólu i cierpienia.
Chiny to państwo z bardzo zaskakującymi, a czasami nawet i przerażającymi, zwyczajami. Jeszcze sprzed dwustu laty dziewczęta, przychodzące na świat w tym kraju, miały ściśle określoną życiową drogę. Za priorytet stawiano im posłuszeństwo przyszłemu mężowi oraz urodzenie męskiego potomka. Dodatkowo musiały one perfekcyjnie spełniać wszelkie domowe obowiązki.
Szczegółowo zaznajamiamy się z codziennością chińskiej kobiety na podstawie opisu życia głównej bohaterki - Lilii. Poznajemy ją już jako kilkuletnie dziecko, jeszcze przed obrzędem krępowania stóp. Ten brutalny ceremoniał, polegający na umyślnym zdeformowaniu kształtu stopy, w celu zmniejszenia jej rozmiaru, był jedynym sposobem na zapewnienie córce dobrego zamążpójścia. Im krótsze okazywały się stopy, na tym lepsze małżeństwo można było liczyć. Dziewczęta, które nie przeszły tego nieludzkiego zabiegu, skazane były na rolę przyszłych konkubin bądź służących.
Lilia miała sporo szczęścia, jej idealne, siedmiocentymetrowe „złote lilie” uczyniły z niej perfekcyjny materiał na przyszłą żonę. Dodatkowym atutem był związek laotong. Tą niezwykłą relację mogły nawiązać jedynie dwie„takie same”przedstawicielki płci pięknej. Lilia i Kwiat Śniegu spełniały powyższy warunek, zostały dobrane na podstawie identycznej daty narodzin i tego samego dnia skrępowania stóp. Dziewczęta pochodziły jednak z dwóch odległych wiosek, dlatego ich głównym sposobem komunikacji stał się wachlarz, na którym używając sekretnego pisma kobiet – nu shu – pisywały do siebie wiadomości.
Swatka Wang, aranżując małżeństwo Lilli z Dalangiem, przyczynia się do jej społecznego awansu. Córka ubogiego rolnika weszła w krąg wpływowej rodziny Lu, los nie był natomiast równie łaskawy dla jej przyjaciółki. Kwiat Śniegu została żoną porywczego mężczyzny, pracującego w nieczystym zawodzie rzeźnika.
Życie nie oszczędza żadnej z kobiet, zmagają się one z trudną, domową hierarchią, atakiem buntowników i klęską głodu, jednak to nieporozumienie, wynikające z błędnego odczytania „wachlarzowej” wiadomości, okazuje się wydarzeniem najbardziej dotkliwym i bolesnym. Dwukrotne przeczytanie owej powieści sprawiło, że niezwykle zżyłam się z główną bohaterką i razem z nią przeżywałam wszystkie emocje, towarzyszące jej na poszczególnych etapach życia.
Kiedy rozpoczniemy lekturę opisanej książki, trudno nam będzie odłożyć ją na bok. Historia dwóch laotong absolutnie wciąga. Duży wpływ ma na to mistrzowski sposób pisania autorki. Czytelnik ma wrażenie, jakby zapoznawał się z prawdziwą historią, opisaną przez prawdziwą kobietę.
Sądzę, że niewiele jest powieści, które budzą pasję, wywołują ciekawość czy chęć poznania. Dla mnie taką książką był „Kwiat śniegu i sekretny wachlarz”. Pomimo tego, że już przed jego lekturą interesowała mnie kultura krajów dalekiego wschodu, dopiero zapoznanie z działem Lisy See było bezpośrednim bodźcem do narodzenia się aktualnej fascynacji.

40 komentarzy:

  1. I tak do dziś, nadal dajemy sobie zawiązywać na szyi niewidzialny łańcuch pragnień naszego mężczyzny, popkultura wymusza na nas posłuszeństwo, bycie ciągle seksi i ciągle młodą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już wcześniej pisałam, nie interesuję się kulturą dalekiego wschodu, nie lubię czytać takich książek. Ale historia wydaje się być naprawdę ciekawa, z chęcią bym ją przeczytała, ale przypuszczam, że w mojej bibiliotece jej nie znajdę jak masy innych książek, o których tutaj wspominałaś. Jedyne co mnie ciekawi i w pewnien sposób intryguje to system polityczny tam panujący, rygorystyczne zasady, coś okropnego, można się dowiedzieć jak ludzie sobie wtedy radzili, mimo, że to jest okropne i naprawdę straszne, lubię o tym czytać, mimo, że jestem wrażliwa, ale lubię wiedzieć jak ludzie sobie radzą w najtrudniejszych warunkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa ksiazka - musze jej tu poszukac,moze bede miec szczescie

    Twoj blog to naprawde swietny pomysl !! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawie to opisałaś, książka wydaje się warta przeczytania. choć ja na takie pozycję muszę mieć ochotę bo zazwyczaj lubię coś co jest lekkie łatwe i przyjemne:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie ta książka była troszkę nudna, o wiele bardziej podobała mi się "Miłość Peonii" tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś już ją czytałam i rzeczywiście była bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo podoba mi się recenzja tej książki , bardzo mnie zaciekawiłaś i napewno jak najszybciej postaram się ją przeczytać :)

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam kiedyś podobną książkę o Chinach i muszę przyznać, ze dziewczyny tam mają okropne życie :)
    Jeśli znajdę tą książkę, w jakiejś bibliotece to na pewno przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Siedmiocentymetrowe stopy?! Aż musiałam przyłożyć linijkę do swojej ;) I jestem w szoku. A książkę po prostu muszę przeczytać, już parę lat temu mnie zainteresowała

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje stopy mają jednak dużo więcej niż te siedem centymetrów, tym bardziej jest to dla mnie szokujące. Chętnie zapoznam się z tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja i chętnie zapoznam się z książką jeśli tylko będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm.książka wydaje się na prawdę ciekawa dlatego z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo, bardzo lubię chińskie książki (lub z chińskim motywem), więc na może mi przypadnie do gustu ;] Co do krępowania stup, mam nadzieję, że nie będzie to opisane w książce, bo gdzieś już o tym czytałam i jest to koszmarne (nie wiem jak można robić takie rzeczy), ale pomimo tego chciałabym przeczytać tą książkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że to nie mój typ.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała. Nie dałabym jej 10 punktów, ale była ciekawa, bardzo pięknie napisana i nie miałam wrażenia, że czytam kolejną książkę powielającą schemat "o biednych kobietach z obcych kultur". Też uważam, że jest warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę, zaczęłam ją czytać, ale termin w bibliotece mnie gonił i musiałam ją zwrócić. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję do niej wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  17. widze, ze wysoka ja ocenilas :> poki co niestety nie mam czasu ;c

    OdpowiedzUsuń
  18. Tą książkę mam w planach. Polecam również "Dziewczęta z Szanghaju" tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesuje mnie tego rodzaju literatura, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada sie ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie mam narazie czasu niestety... ale lubie Twoje recenzje :) tradycyjnie: zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wiesz czy jest może film Kwiat śniegu i sekretny wachlarz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno przeczytam! Lubię poznawać obyczaje innych krajów, zawsze mnie to fascynowało.

    Coś strasznego to krępowanie stóp:/

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem, że trochę męczę już tym częstszym pisaniem postów, ale mam przyjemność znów zaprosić!

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie przeczytam, bo mnie również fascynuje kultura Chin, choć nie tak bardzo jak Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj konieczność widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo ciekawa recenzja, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajnie prowadzisz swojego bloga,na pewno zajrzę tutaj jeszcze nie raz!;D
    Obserwujemy ? :)
    A w wolnej chwili zapraszam do siebie; Notka o glanach :p

    lovagex3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. dzięki:) oo to super! i jak dzień przedsiębiorczości?

    OdpowiedzUsuń
  30. OO..Chętnie po nią sięgnę, aczkolwiek zapewne w miejskiej bibliotece jej nie uraczę.. ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa recenzja! więc jeżeli znajdę w bibliotece to z pewnością ją przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Co do książek, czytałaś "Piękno z Popiołów" ? :)

    Zapraszam na nową notkę i do brania udziału w rozdaniu, wszelkie inf w nowej notce jak i poprzedniej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. w weekend skurzę się na ten film, jak obejrzę dam Ci znać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. wydaję się bardzo ciekawa ta książka ..:)
    dzięki za odwiedziny pozdrawiam ..

    OdpowiedzUsuń
  35. Podpisuję się pod każdym Twoim słowem. Jestem świeżo po lekturze i we mnie również obudziła się opisywana przez Ciebie fascynacja ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)