niedziela, 12 sierpnia 2012

"Skrzydła nad Delft" - Aubrey Flegg

Tytuł: Skrzydła nad Delft
Tytuł oryginału: Wings Over Delft
Autor: Aubrey Flegg
Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: maj 2012
Liczba stron: 256
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Ocena: 6/10

Mamy środek wakacji. Pogoda niestety niezbyt dopisuje, a ty siedzisz w domu i pogrążasz się w nudzie. Nie chciałbyś wybrać się do holenderskiego miasteczka, położonego w zachodniej części tego kraju? Zaznać magicznego klimatu Delft? Jeśli tak nie musisz nawet szukać transportu. Książka Aubrey'a Flegg'a w jednej chwili przeniesie Cię w to wyjątkowe miejsce.
Louise Eaden to szesnastoletnia dziedziczka cenionej fabryki porcelany. Dziewczyna, mimo że nie wyróżnia się szczególną urodą, stanowi punkt zainteresowania wielu młodych mężczyzn. Każdy z nich liczy na wzbogacenie się, dzięki małżeństwu z bogatą nastolatką. Najśmielsze plany ma Reynier DeVries, zamiarem tego przebiegłego młodzieńca jest złączenie swojego przedsiębiorstwa z przedsiębiorstwem ojca Louise. Aby osiągnąć upragniony cel chłopak nie cofnie się przed niczym. Rozsiewanie plotek, kłamstwa, wzbudzanie wyrzutów sumienia czy nawet przemoc to środki, jakich Reynier nie zawaha się użyć.
W międzyczasie główna bohaterka zaczyna odwiedzać pracownie Jacoba Haitinka. Mistrz malarstwa, który został zatrudniony do stworzenia portretu spadkobierczyni, od razu dostrzega w Louise coś wyjątkowego. W związku z tym decyduje się na namalowanie obrazu w zupełnie odmiennym niż dotychczas stylu. Pomaga mu w tym czeladnik – Pieter. Chłopak, choć bardzo uzdolniony artystycznie, ze względu na swoją krępą posturę od lat jest pośmiewiskiem wśród znajomych. Louise nie zwraca jednak uwagi na jego wygląd zewnętrzny i pomiędzy bohaterami nawiązuje się nić porozumienia.
Od pierwszej chwili obdarzyłam Louise Eaden wielką sympatią. Tej postaci w prost nie da się nie lubić. Wkraczająca w dorosłe życie dziewczyna jest niezwykle skromna, ale zarazem odważna i pewna swoich racji. Przepełnia ją ciekawość świata i chęć poszerzania horyzontów. Łatwo zaraża się pasją do sztuki oraz astronomii. Jest też oddana rodzinie i na pierwszym miejscu stawia dobro bliskich aniżeli swoje własne. 
Pisarz fantastycznie wykreował obraz XVII wiecznego Delft. Opisy miasta są nadzwyczaj realne i fantastycznie wprowadzają nas w atmosferę ówczesnej rzeczywistości. Autor karmi też czytelnika mnóstwem opisów, przenosi nas w magiczny świat malarstwa, barw i odcieni. „Skrzydła nad Delft” to książka, której wręcz nie można nie porównać do ocenianej już przeze mnie powieści „Dziewczyna z perłą”. Oba teksty poruszają praktycznie identyczną tematykę i obsadzone są w tym samym mieście. Jednak skupiają się one na dwóch, różnych grupach społecznych.
Styl pisania Aubrey'a Flegg'a jest lekki i łatwy do zrozumienia. Tekst czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Książka liczy tylko nieco ponad 250 stron i muszę przyznać, że nie ma w niej za dużo akcji. Fabuła momentami staje w miejscu i poraża monotonnością, jednak przy samym końcu następuje szybki, niespodziewany rozwój wydarzeń. Zawiodłam się zakończeniem tekstu, aczkolwiek nie dlatego, że był on zły czy nieodpowiedni. Po prostu był dla mnie całkowitą niespodzianką, nie wyobrażałam sobie, że historia może przybrać taki obrót.
Do tej pory nie mogę wyjść z zachwytu nad wydaniem książki. Przepiękna, wyróżniająca się na tle innych, okładka to nie jedyne co przygotowało dla nas wydawnictwo Esprit. W środku powieści, pomiędzy poszczególnymi rozdziałami, znajdziemy również piękne ilustracje, przedstawiające występujących w tekście bohaterów jak i rożne widoki tamtejszej natury.
Jestem niezwykle ciekawa, czy w naszym kraju ukaże się kolejna część trylogii „Louise” i czy nastąpi to w najbliższym czasie. Z ochotą sięgnę po następny tom cyklu, ponieważ szokujące zakończenie „Skrzydeł nad Delft” bardzo mnie zaintrygowało.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Esprit: 
 




62 komentarze:

  1. Chyba przeczytam . :) Świetna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna szykuję się na tę książkę, czekam na jakąś promocję ;) Szkoda tylko, że momentami jest monotonna, mam jednak nadzieję, że nie jest tego zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna mam ochotę na tę.książkę. Bardzo lubię historie, które dzieją się w ciekawych miastach w dawnych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i nawet mi się podobała, ale bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu trafiam na tę powieść, a kolejna receznja podsysa moje zainteresowanie. Na pewno przyjdzie kolej na tę książkę, jak tylko uda mi się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wywarła na mnie większe wrażenie niż na Tobie. Ale owszem, momentami nie było akcji, lecz w tej książce nie na tym to polega. Bynajmniej takie miałam odczucie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja bardzo mnie zaciekawiła. Mimo, że niezbyt przepadam za tym wydawnictwem to i tak może sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog ! Obserwuje i zapraszam do mnie,będzie mi bardzo miło :*:*
    Pozdrawiam cieplutko :**

    OdpowiedzUsuń
  9. okładka rzuca się w oczy i zachęca do sięgnięcia po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa jestem tej książki odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawniczych. Cała historia wydaje mi się szczególna, magiczna, fascynująca. Jednak najbardziej ciekawią mnie te opisy XVII Delft... Przeczytam, gdy tylko będzie okazja. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie przeczytam tą książkę, bo zapowiada się naprawdę bardzo interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo osób o tym pisało i chyba zazwyczaj pozytywnie. Książka wydaje się mieć w sobie to coś, ale póki co nie mam na nią czasu. Może kiedy indziej ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka rzeczywiście ciekawa ale jakoś tematyka do mnie nie trafia. Pewnie nigdy po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie czytam, niedługo i u mnie recenzja :)
    Najbardziej hipnotyzująca jest okładka...

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka bardzo mi się spodobała, a więc pewnie po ksiązkę też siegne.

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie dużo wyższa ocena, przeczytałam praktycznie jednym tchem :) wspaniała książka i czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie czytałam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ochotę na tę książkę z jednego względu - chce przyjrzeć się kreacji XVII wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka niekoniecznie dla mnie ... ;) Jakoś fabuła nie wydaje się być stworzona dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kochanie, szkoda ze wczesniej nie przeczytalam Twojego komentarza wczesniej, bo uwierz - dla mnie zabranie Ciebie na woodstock nie byloby problemem :) moze za rok sie ze mna wybierzesz? <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytam o tej książce same pozytywne opinie, czas się zapoznac:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zastanowię się, ale powiem, że mnie do niej ciągnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zachęcająco :) Uwielbiam idealnie wydane książki i masz rację: tak pod tym względem jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zachęcająco brzmi już sam tytuł, być może skuszę się na przeczytanie tej książki :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie też zaintrygowało zakończenie i jestem bardzo ciekawa, jak autor z niego wybrnął - nie lada wyzwanie przed nim :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam o tej książce. Ale to chyba nie jest dobra pozycja dla mnie. Nie lubię fabuły osadzonej w czasach dawniejszych niż XIX wiek.

    OdpowiedzUsuń
  29. W każdym razie bardzo szybko czytać, z tego, co się orientuję. Swoją drogą, tak jak mówiłam, wypożyczyłam sobie "Morderstwo w klasztorze" i niedługo (ho, ho, raczej więcej niż niedługo) zobaczę, czy rzeczywiście jest to tak fajna książka. : >

    OdpowiedzUsuń
  30. Z przyjemnością wybiorę się do Holandii, bo o tej pozycji czytałam już wiele dobrego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo fajny blog z recenzjami :) jeśli jeszcze nie czytałaś,a lubisz książki przygodowe i science-fiction, to polecam Igrzyska Śmierci! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że książka może być ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię książki dla nastolatek mimo że sama już nią nie jestem! A kiedy akcja dzieje się w przeszłości to jest chyba jeszcze ciekawiej;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz? Strasznie ciekawe książki wyszukujesz xD O tej też nie słyszałam,a le chyba warto ją przeczytać ^^ A co do poprzedniej recenzji, to książkę mam zamiar na pewno przeczytać, ale i tak wcześniej chciałabym się dowiedzieć o co chodzi z tym rysowaniem xD

    soneys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubie książki Zapraszam do nowego bloga . ;dhttp://nastolatkazprzypalami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Kilkakrotnie już się nad nią zastanawiałam, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Chyba jednak czas to w końcu zmienić;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo dziękuje za miły komentarzyk ;)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. O, w sumie to by pasowało ;D Ale przecież skoro są klonami, to chyba myślą podobnie i mają takie same dusze xD Więc chyba powinni rysować tak samo xD

    soneys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. potem mi napisz jak było c:
    mam pyt. ty mnie obserwujesz? c:

    OdpowiedzUsuń
  40. Wspaniała recenzja :D Chyba przeczytam :D
    dziękuję za komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  41. nie przepadam za tego typu książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tę książkę w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziękuję bardzo za komentarz:) cieszę się, że zdjęcia się podobają. Będę tutaj wpadać:) dawno nic ciekawego nie czytałam więc Twój przewodnik na pewno okaże się przydatny!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. hmm. nie przepadam zbytnio za takimi ksiazkami:)

    OdpowiedzUsuń
  45. po opisie wygląda na świetną, idealnie trafiającą w moje gusta, bo ostatnio podobają mi się "historyczne" (że tak powiem) książki, mają w sobie taki unikatowy klimat;)

    OdpowiedzUsuń
  46. u mnie zaczął się konkurs serdecznie zapraszam ! :))
    Pozdrawiam niedlaciebiebeybee :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Możliwe,że po nią sięgnę ;)
    zapowiada się bardzo ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Okładka ekstra, ale tematyka raczej nie wpada w moje zainteresowanie ;) Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie wiem, czy będzie skromnie pochwalić się, że w zeszłym roku waśnie miałam okazję spędzić wakacje w Holandii i muszę przyznać, ze uwielbiam tamtejszy klimat. Z Twojej recenzji wynika, że autor bardzo dobrze opisał tamtejsza atmosferę z XVII wieku. W dodatku książka nie jest długa i chyba skuszę się na chwilowe przeniesienie do Delft (odmienia się? C:)
    written-by-bird.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Mnie ogromnie ciekawi ta książka. Bardzo chcę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  51. nie przepadam za takimi książkami, ale może... :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jakoś specjalnie mnie nie zaciekawiła, ale jakoś mnie do niej ciągnie. Może właśnie, żeby dowiedzieć się, co Cię tak rozczarowało w zakończeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hallo!

    You are a great writer. Please keep it up!

    Thanks for your perfect review!

    Anny

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)