środa, 17 kwietnia 2013

"Ruth" - Elizabeth Gaskell

Tytuł: Ruth
Tytuł oryginału: Ruth
Autor: Elizabeth Gaskell
Wydawnictwo: MG
Data wydania: marzec 2013
Liczba stron: 544
Tematyka: Klasyka obca, Literatura piękna
Ocena: 8/10

Olśniewająca uroda nie zawsze idzie w parze ze szczęściem. Życie Ruth, której wygląd wprawia w zachwyt niejednego mężczyznę, od samego początku nie było usłane różami. Po śmierci rodziców osierocona dziewczyna trafia do szkoły szwaczek pani Mason. Osamotniona i zrozpaczona nie potrafi skupić się na wykonywanej przez siebie pracy, jednak z powodu swojej oszałamiającej urody zostaje ona wysłana na jeden z miejskich bali, gdzie poznaje przystojnego arystokratę Henry'ego Bellinghama.

Trzymany w tajemnicy związek tych dwojga młodych ludzi zostaje jednak przypadkiem odkryty. Wskutek tego Ruth Hamilton zostaje w wydalona z dotychczasowego miejsca pracy i musi przystać na propozycje Henry'ego, który nakłania ją do wspólnego wyjazdu. W małej miejscowości, w której para zatrzymała się w trakcie swojej podróży, Ruth poznaje prawdziwą naturę ukochanego. Dostrzega jego bezwzględność i natarczywość. Aczkolwiek mimo wszystkich wad bezgranicznie go kocha i trwa przy nim nawet w czasie ciężkiej choroby, na którą zapada bohater. W wyniku nieprzyjemnego incydentu kochankowie zostają rozdzieleni. Porzucona szesnastolatka musi nie tylko po raz kolejny odnaleźć się w nowej sytuacji, bez pieniędzy, przyjaciół i dachu nad głową, ale i zmierzyć się z przypiętą przez ludzi etykietką „rozwiązłej panny”. Okazuje się bowiem, że wynikiem krótkiego romansu jest wkrótce mające przyjść na świat dziecko.

Główna bohaterka to osoba sympatyczna, urocza a także niezwykle wrażliwa, głęboko przeżywająca każdą najmniejszą emocję. Podobało mi się, że Ruth Hilton nie powiela schematu typowego dla większości bohaterek klasycznej literatury angielskiej. Nie jest to postać nieskazitelnie czysta, w końcu dała się uwieść mężczyźnie, czego owocem było nieślubne dziecko i hańba, którą się pokryła. Dopiero w dalszej części książki osobowość Ruth ulega uspokojeniu, a dziewczyna zaczyna kierować się chrześcijańskimi wartościami i poświęca swoje życie służbie innym. Sposób, w jaki pogodziła się ona z własnym losem jest naprawdę godny podziwu. Jedyne co może irytować czytelnika w charakterze dziewczyny to jej nieustanny płacz. Co by się nie zdarzyło, czy radosnego czy też przygnębiającego, Ruth od razu zaczynała ronić łzy. Myślę, że gdyby zliczono wszystkie strony, na których bohaterka płacze wyszłaby naprawdę niemała suma. Muszę też dodać, że nieco przeszkadzała mi się późniejsza heroizacja bohaterki a także nadanie jej cech osoby świętej.

Powieści z czasów wiktoriańskich mają to do siebie, że ich akcja jest spowolniona przez rzetelne opisy otaczającej przyrody jak i uczuć żywionych przez bohaterów. „Ruth” w tym wypadku nie jest wyjątkiem, jednakże fabuły tej książki absolutnie nie można nazwać nudną czy też przewidywalną. Ja do ostatniej strony spodziewałam się całkowicie innego zakończenia tej historii. Mówiąc o „Ruth” nie należy też zapominać o jej fantastycznej oprawie. Każda osoba, która widziała tę książkę na półce w księgarni doskonale wie o czym mówię. Znakomita okładka w twardej obwolucie od razu przykuwa wzrok i aż krzyczy „weź mnie ze sobą!”.

„Ruth” to powieść bez wątpienia smutna i wzruszająca. Losy głównej bohaterki do głębi poruszają czytelnika, który wraz z nią przeżywa coraz to kolejne zawody i nieszczęścia, spotykające dziewczynę. Lektura tej ujmującej książki wiąże się z zyskaniem wielu tematów do przemyśleń. Jednym z nich może być nieprzewidywalność ludzkiego losu, wydaje mi się, że sama tytułowa bohaterka nie spodziewała się życzliwości i dobroci, jaką okazali jej państwo Bensonowie. Kolejny to walka ze stereotypizacją, która jest nieodłącznym elementem nie tylko naszej społeczności.

Dzieło Elizabeth Gaskell z pewnością zauroczy niejednego czytelnika, ale i przyniesie zawód fanom dynamicznej akcji. Jednakże każdy entuzjasta angielskiej klasyki koło „Ruth” nie może przejść obojętnie. Od razu powinien ją uwzględnić w swoich czytelniczych planach i jak najszybciej je zrealizować. 

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu MG: 

34 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba, że to wydawnictwo wydaje książki, które nigdy wcześniej nie były dostępne w Polsce. Uwielbiam powieści z epoki wiktoriańskiej i jest to dla mnie pozycja obowiązkowa, więc na pewno przeczytam, jak będę dysponować czasem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Epoka wiktoriańska raczej nie jest mi zbyt dobrze znana, więc może czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną książkę Gaskell i ogromnie mi się podobała. To, o czy m piszesz, "spowolnione" wiktoriańskie tempo to coś, do czego początkowo trudno mi było się przyzwycaić, ale kiedy już się przekonałam, świat powieści wciągnął mnie bez końca :) Jak będę miała okazję sięgnę i po tę książkę, Twoja wysoka ocena mnie przekonała do tego. Pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka sprzed 150 lat, ale wydanie rzeczywiście na miarę XXI wieku :) Jestem bardzo ciekawy tej powieści. Koniecznie sprawdze, choć nie wiem kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka raczej nie dla mnie, nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawie, jednak u mnie krucho z czasem i tą książkę muszę sobie podarować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowna książka. Jak wszystkie Gaskell

    OdpowiedzUsuń
  8. Od kiedy tylko zobaczyłam "Ruth" w zapowiedziach, już miałam na nią ogromną ochotę i na pewno wkrótce po nią sięgnę! :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna pozytywna recenzja, którą czytam na temat tej książki. Ale też kolejna, w której wspominana jest płaczliwość bohaterki.
    Mimo to, nie odpuszczę sobie lektury tej książki, ponieważ klasykę angielską darzę szczególną sympatią...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno kiedyś po nią sięgnę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam powieści, których akcja toczy się w czasach wiktoriańskich. Wszystko jest skromne, panują żelazne zasady. No, chociaż nie podobało mi się jak traktowano kobiety, kiedy zrobiły coś niewłaściwego. I widzę, że właśnie z czymś takim musi się zmierzyć Ruth.
    Zainteresowałaś mnie. Zaraz zapiszę tytuł i sprawdzę, gdzie mogłabym zakupić ebooka. Mam nadzieję, że takowego znajdę, bo niestety na półkach brak miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie do końca mogę się przekonać do tej powieści, mimo pozytywnych recenzji. I płacząca ciągle bohaterka, która potem odmalowana jako święta? Chociaż początek historii chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że mam tę książkę na swojej półce. Teraz czekam tylko na weekend majowy, aby móc zasiąść sobie z nią na podwórku, rozkoszując się piękną pogodą i wspaniałą lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością sięgnę po tę książkę. Okładka rzeczywiście przykuwa uwagę i zdecydowanie chce się wziąć tę książkę do domu. Podoba mi się też sposób ukazania bohaterki - chociaż trzeba przyznać, ze przypadki kiedy niewinne nastoletnie panny były uwodzone przez arystokratów zdarzały się często, choć rzeczywiście klasyczna literatura zgrabnie omija te tematy, choć taki wątek zostaje poruszony np. w "Rozważnej i Romantycznej" :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo się cieszę, żd książka doczekała się polskiego wydania. Dla zwolenników wiktoriańskich powieście, lektura obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka przypomina mi nieco twórczość sióstr Bronte, i chyba to sprawiło że mam ochotę ją przeczytać :>

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje mi się, że wciągnęłaby mnie bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję nominacji: http://istnieje-by-czytac.blogspot.com/2013/04/nominacja-do-liebster-award-nr2.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Na tym właśnie polega urok tych książek - akcja nie szaleje, ale ogrom emocji... uwielbiam! Na pewno przeczytam Ruth :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo, ale to bardzo chcę! Może w przyszłym miesiącu sobie na nią pozwolę, bo musze mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam i miło wspominam :) kochana popraw sobie literówkę w "nieskazitelnie czyta" na "czysta" :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem miłośniczką dynamicznej akcji, dlatego już na wstępie wiem, że „Ruth” może nie przypaść mi do gustu, dlatego raczej nie będę ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozpaliłaś moją ciekawość do granic możliwości, dobrze, że jest środek nocy bo już gnałabym do księgarni

    OdpowiedzUsuń
  24. ojeej jak ja dawno nic nie czytalam ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo zaciekawił mnie opis tej książki ^^ rewelacyjna !
    pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajnie ,ze tak można dostać książki do czytania hi hi ale też trzeba umiec pisać dobre recenzje; 0
    A Ty to potrafisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Klasykę cały czas mam w planach, niestety, jednak niesprecyzowanych. Muszę przyznać, że każde moje podejście do takich książek, jak dotąd było nieudane. Ale może z "Ruth" będzie inaczej? Trzeba się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. wyglada naprawdę na ciekawą, chyba się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Trzeba w końcu zapoznać się z klasyką, więc może dobrze byłoby zacząć od "Ruth"? Literatura piękna to nie moje klimaty, ale zaciekawiłaś mnie, więc raczej przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię tego typu książki, więc na pewno przeczytam :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Zachęciła mnie Twoja notka do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją

    OdpowiedzUsuń
  33. Czuję, że będzie to lektura obowiązkowa. Klimat takich powieści jest niesamowity, człowiek może oderwać się od szarości dnia codziennego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)