wtorek, 22 stycznia 2013

"Shirley" - Charlotte Brontë

Tytuł: Shirley
Tytuł oryginału: Shirley
Autor: Charlotte Brontë
Wydawnictwo: MG
Data wydania: czerwiec 2011
Liczba stron: 646
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Ocena: 8/10

Autor, który potrafi stworzyć niesamowitą, wręcz magiczną atmosferę powieści, z miejsca zyskuje sobie mój szacunek. Nic nie jest w stanie zastąpić całkowitego zatracenia się w lekturze książki i przeżywania opisanych wydarzeń wspólnie z bohaterami. Charlotte Brontë tę sztukę opanowała do perfekcji. Lektura trzeciej książki z jej literackiego dorobku zauroczyła mnie i wywołała sporo emocji.

Akcja powieści skupia się wokół osiemnastoletniej Caroline. Nieśmiała i wrażliwa bratanica pastora w ukryciu wzdycha to swego nieco starszego kuzyna Roberta Moore'a. Mężczyźnie temu jednak nie w głowie kobiety a interesy. Młody fabrykant, idąc z duchem czasu, sprowadza do swojego zakładu nowoczesne maszyny, mające usprawnić pracę i przynieść większe zyski. Aczkolwiek jego decyzja nie zostaje przyjęta z entuzjazmem przez robotników i mieszkańców hrabstwa Yorkshire. 

W tym samym czasie panna Helstone zmuszona jest przeżywać rozłąkę z ukochanym i w rezultacie podupada na zdrowiu. Dziewczyna marnieje w oczach i popada w absolutny marazm. Na szczęście wkrótce do miasteczka przybywa spadkobierczyni imponującej, rodzinnej posiadłości - Shirley Keeldar, która z łatwością zaskarbia sobie przyjaźń melancholijnej rówieśniczki. Jednakże sprawy szybko przyjmują kolejny nieoczekiwany obrót, ponieważ nieczuły dotąd na niewieście uroki Robert, zaczyna coraz więcej czasu spędzać w towarzystwie nowo przybyłej dziedziczki.

Charlotte Brontë udało się nie tylko nadać fabule oryginalny klimat, ale i stworzyć unikatowych bohaterów. Wyraźnie widać, że występujące postaci są odzwierciedleniem osób realnie żyjących. Malownicze, przedstawienia przyrody są kolejnym atutem książki. Działające na wyobraźnie opisy perfekcyjnie oddają atmosferę dziewiętnastowiecznej Anglii. Dodatkowo poznajemy doskonały zarys obyczajów i wierzeń mieszkańców prowincjonalnych części tego kraju. „Shirley” można określić jako książkę bardzo różnorodną, w której pisarka porusza wiele odmiennych kwestii i tematów.

Charakterystyczne dla autorki jest używanie w wypowiedziach bohaterów francuskich wtrąceń. Jednak w przeciwieństwie do „Profesora”, gdzie dialogi często nawet w całości były prowadzone w języku francuskim, tutaj te obcojęzyczne dygresje występują znacznie rzadziej i w dużo bardziej ograniczonej ilości. Mówiąc o stylu pisania Charlotte należy też wspomnieć o pewnej specyficznej cesze, która wyróżnia jej teksty na tle innych. Mianowicie pisarka często używa bezpośrednich zwrotów do czytelnika. Szczerze powiedziawszy, mi osobiście owy zabieg stylistyczny bardzo przypadł do gustu.

Moje wątpliwości zbudza jedynie tytuł utworu. Do tej pory dziwie się, dlaczego poetka nazwała swoje dzieło imieniem bohaterki drugoplanowej. To prawda, postać Shirley odgrywa w powieści ważną rolę, jednak to zdecydowanie Caroline gra w tekście pierwsze skrzypce. To w głównej mierze z jej perspektywy obserwujemy rozgrywające się wydarzenia i to jej życia, dotyczy książka.

Swoje drugie spotkanie z twórczością Charlotte Brontë mogę uznać za niebywale udane. Przedstawiona przez pisarkę historia Caroline niebywale mnie wciągnęła. Bacznie śledziłam losy zarówno nastoletniej bratanicy pastora jak i jej przyjaciółki. „Shirley” to prawdziwa perła pośród literatury pięknej, dlatego z chęcią jeszcze nie raz dam się uwieść powieściom spod pióra sióstr Brontë.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu MG: 
  

37 komentarzy:

  1. hmm zakochana w kimś kim nie powinna ;P??
    Hmm biedactwo ale taka ksiąka może być bardzoo ciekawa może da się zrozumieć takich ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie powinno oceniać się książki po okładce, ale ta jest wyjątkowo ładna i zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach zaznajomienie się z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Brontë, ale jakoś nie mogę przełamać swojej niechęci do niej. Dziwne, bo przecież najpierw powinno się coś poznać, żeby móc to potem ocenić, ale mną zawczasu kierują jakieś dziwne uprzedzenia, niemniej jednak może w przyszłości zaryzykuje i przeczytam powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię książek w tym stylu, więc raczej się do niej nie przekonam i po nią nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zamiar zapoznać się z książkami sióstr Bronte :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten opis pasuje mi do książek Jane Austen, którą nota bene uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka u mnie już czeka na przeczytanie i po tak entuzjastycznej recenzji nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytam za wiele literatury pięknej, ale czas to zmienic.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    booksloovers13xd.blogspot.com - o książkach
    pati13xd-onlygirls.blogspot.com - dla dziewczyn ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zacząć nadrabiać moje duże zaległości w literaturze pięknej. KONIECZNIE. :))

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja do tej pory myślałam, że Shirley to imię męskie, prawdopodobnie dlatego, że jeden z synów Ani się tak nazywał. Ale nie czytałam opisy na tylnej okładce, więc nie mogłabym powiedzieć, że książka wydaje się być interesująca, choć zapewne warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i oceniłam ją trochę niżej bo był fragmenty, które mnie nudziły, a książkę czytałam z długimi przerwami 3 miesiące :D Niemniej jednak podobała mi się i z pewnością przeczytam inne tej autorki ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że jeszcze nie miałam okazji przeczytać książki, której akcja rozgrywa się w XIXw., jednak chciałabym to zmienić. Może to właśnie po "Shirley" sięgnę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam siostry Bronte, więc tę książkę muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach oczywiście, zresztą jak wszystkie książki sióstr. Ciekawe, czemu tak Charlotta zrobiła z tym tytułem, może wymyślę odpowiedź po przeczytaniu książki :P Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. z chęcią bym przeczytała te skiążkę

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planach na ten rok. Czekam, aż będzie bardziej przystępna cenowo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Obecnie kuruję się w domu więc jakaś ciekawa książka by się przydała. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  19. zapraszam do zabawy : bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam w planach tę książkę, mam nadzieję, że mi się spodoba, bo moja przygoda z Profesorem tej autorki nie była specjalnie udana :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta książka kojarzy mi się nieodparcie z czasami literatury angielskiej ^^" Trzymam się z daleka od sióstr Brontë, jakkolwiek wiem, że nie mam ku temu powodu. Moja wina XD

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś chciałam przeczytać tą książkę, ale nie wyszło. Teraz po twoim opisie w najbliższym czasie ją przeczytam ;)

    http://letmeloveyou1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba przeczytam, nawet widziałam ją w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nabieram coraz większej ochoty na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam "Shirley" aczkolwiek "Jane Eyre" nic nie pobije :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za ten post :)

    Zapraszam również do mnie:
    ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nigdy nie czytałam żadnej z sióstr Bronte. Chętnie bym nadrobiła, chociaż nie wiem czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  28. Absolutnie ubóstwiam twórczość sióstr Bronte! A "Shirley" jest dla mnie perełką, ucztą literacką - ach, uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie mam aż takiej sympatii do sióstr jak wy, po prostu tematyka trochę nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ubóstwiam twórczość sióstr Bronte, jednak ta książka jest mi nieznana :D Na pewno ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Powstała nowa ocenialnia blogów, która zaczęła swoją działalność! Już teraz każdy z was może zgłosić swojego bloga do oceny! Prosimy jednak o zapoznanie się z regulaminem; nie chcemy nawału odmów. Poszukujemy również oceniających, którzy chcieliby pomagać z nami innym blogerom; więcej na ten temat w zakładce "Rekrutacja Otwarta" Zapraszam już teraz: odrobinakrytyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. koniecznie muszę po nią sięgnąć ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetna recenzja! Pisałaś, że w powyższej książce są wtrącenia francuskie - od razu skojarzyło mi się to z "Hyperversum", bo tam też coś takiego występuje (a i to dzieło Ci polecam!). Jeśli jednak chodzi o "Shirley", może bym się skusiła, ale jakoś nie szczególnie przepadam za tego typu powieściami...i czas akcji nie za bardzo mi odpowiada. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. straszny wstyd, ale nie miałam okazji czytać jeszcze żadnej książki z dorobku sióstr Bronte, najwyższy czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie jestem wielką fanką Bronte, ale ta pozycja wygląda ciekawie :)
    Pozdrawiam i zapraszam,
    dziękuję za wizytę i komentarz :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)