piątek, 21 grudnia 2012

"Rekonstrukcja" - Krzysztof Bielecki

Tytuł: Rekonstrukcja
Autor: Krzysztof Bielecki
Wydawnictwo: Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości
Data wydania: grudzień 2012
Liczba stron: 210
Tematyka: Opowiadania
Ocena: 4/10

Czym kierujemy się przy wyborze książki, gdy nie znamy o niej żadnych opinii? Oczywiście krótkim streszczeniem na tylnej okładce. W przypadku „Rekonstrukcji” to właśnie ono zaintrygowało mnie w takim stopniu, że zechciałam natychmiast sięgnąć po najnowsze dzieło autorstwa Krzysztofa Bieleckiego.

Wszystkie sześć opowiadań, na które zawiera się książka, poprzedzonych jest wstępem, w którym pisarz zwięźle zapoznaje czytelnika z główną istotą swojego utworu. We wprowadzeniu imię „John Johnson” powtarza się wystarczającą ilość razy, aby mnie porządnie zirytować. Dowiadujemy się, że w pewnym momencie mężczyzna zniknie, zdarzenie to wyjaśni cały sens powieści i będzie zarazem punktem kulminacyjnym . Ok. Fakt ten dotarł do mnie już za pierwszym razem. Naprawdę nie trzeba mi o tym przypominać w najbliższych kilkunastu zdaniach.

Po nieco drażniącym wstępie przystąpiłam do lektury kolejnych rozdziałów. Pierwsze opowiadanie wręcz wbiło mnie w ziemię. Nie, nie z zachwytu. Byłam absolutnie zszokowana nie tylko kompletnym brakiem jakiejkolwiek logiki ale i niektórymi wypowiedziami głównego bohatera, który nawiasem mówiąc zwie się X. Żeby upewnić się, czy tylko dla mnie co poniektóre fragmenty jawią się nadzwyczaj ekscentrycznie, skonsultowałam się z przyjaciółką. Przedstawiłam jej kilka cytatów z „Rekonstrukcji” i okazało się, że jednak nie tylko ja uważam tekst za dziwny a w niektórych momentach nawet żenująco zabawny. Stwierdzam szczerze, że byłam pewna wątpliwości, czy aby na pewno uda mi się dobrnąć do końca tej książki. O dziwo, następne rozdziały były całkowicie odmienne i w porównaniu do drugiego o niebo lepsze. Miałam wrażenie jakby pisała je zupełnie inna osoba.

Przyznam, że niezupełnie znajdowałam sensu w owych opowiadaniach. Trudno mi było też umieścić je w jakichkolwiek ramach czasowych. Nie widziałam w nich spójności, a jedynie szereg kontrastów, jednak wmawiałam sobie, że wszystko stanie się jasne, gdy wspomniany już John Johnson zniknie. I oto w ostatnim rozdziale owy bohater faktycznie wręcz rozpływa się w powietrzu. Po kilkunastu stronach następuje rozwiązanie zagadki a moje reakcja to jedynie: aha, więc o to właśnie chodziło? To właśnie miało mnie zaszokować? To wymagało takiej rozległej zapowiedzi?

Co wyróżnia tę książkę na tle innych to innowacyjność. Każde z sześciu opowiadań opisuje inną historię, poruszającą inny problem i tematykę. Rozdziały możemy czytać w dowolnej kolejności. Chcesz zacząć od końca? Nie ma problemu, w niczym nie przeszkadza to w (nie)zrozumieniu tej niesamowicie nietypowej książki. „Rekonstrukcja” to powieść projekcyjna. Oznacza to, że każdy może ją zinterpretować na swój własny, osobisty sposób.

Bez wątpienia tekst z tyłu okładki zachęca do bliższego zapoznania się z treścią książki. Każdy z moich znajomych, który miał okazję przeczytać słowa zawarte na odwrocie, był zainteresowany tą publikacją. Ja jednak otwarcie i bez zbędnych epitetów mówię, że owych opowiadań nie polecam. Być może mają one jakiś ukryty sens, który kogoś zachwyci i zaszokuje, ja jednak owego sedna nie odnalazłam i jestem przekonana, że większość czytelników podzieli moje spostrzeżenia.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi - Krzysztofowi Bieleckiemu :)

34 komentarze:

  1. A Harrego pani czytała? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam cię za twoje umiłowanie do książek i sposób pisania pewnie z polskiego masz same piątki ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mogłam się przemóc do tej książki choć "Defekt pamięci" miło wspominam miło swojej dziwności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powieść projekcyjna, to ciekawie brzmi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka ciekawa, aczkolwiek fabuła mnie nie zachęca. Nic a nic! Ale mimo wszystko ciekawie napisałaś o książce, która ciekawa się być nie wydaje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie podziękuję, ani ocena nie powala, ani sama książka nie trafia w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że książka wypada słabo. Będę jej unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja, przyznam szczerze, nigdy o takiej pozycji nie słyszałam o.O Recenzja powala :D Szczerość do bólu ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam ochotę przeczytać tę książkę jeszcze raz, może za drugim razem znajdę w niej jakiś głębszy sens?... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje recenzje są świetne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię takich książkowych eksperymentów. Z pewnością mają one jakiś głębszy sens, jednak nie zawsze potrafię go odnaleźć;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam kiedyś podobnie napisaną książkę i powiem szczerze, że takie coś mnie drażniło. Dlatego też sobie tą pozycję odpuszczam.
    Recenzja świetna!

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie przeczytam ;d
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    booksloovers13xd.blogspot.com - o książkach
    moviesloovers.blogspot.com - o filmach

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem przekonana do tej książki, poza tym sugeruję się Twoją oceną (niską, 4/10 to dla mnie zbyt mało, żebym biegała za danym tytułem) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że ludzie nie za dobrze oceniają tę książkę i nie za bardzo ją rozumieją, ale to coraz bardziej mnie intryguje! Czy to naprawdę jest takie dziwne? I jak bardzo? Muszę kiedyś sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  16. Może to dziwnie zabrzmi, ale każda kolejna niezbyt pochlebna recenzja tej książki coraz bardziej mnie zachęca. Skoro ta książka jest aż tak dziwna, a ja tak bardzo nienormalna to może do mnie właśnie ona trafi. Jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Serdecznie zapraszam na nowy post, ze spoooorą ilością zdjęć z mojej wigilii klasowej :3 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy blog ;d


    Zapraszam do mnie ;3
    http://streetfashionforeveryday.blogspot.com/
    Oraz do polubienia mojego profilu na facebooku ( Dzięki temu możesz być na bierząco) 
    http://www.facebook.com/pages/Uliczna-Moda-Na-Co-Dzie%C5%84/210271709073998?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  19. na pewno jest ciekawa. :)
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedzieć, muszę wkońcu sięgnąć po jakąś książke ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie jestem w trakcie czytania "Rekonstrukcji". Pogubiłam się zupełnie w rozdziale "Czerwone usta" i muszę się cofnąć troszkę... Cóż, niebawem też recenzja ;)
    Fakt, jest to nieco, hm, ekscentryczne.

    OdpowiedzUsuń
  22. great post! i'm your new follower.. i hope you visit my blog sometimes. thanks! :) Kisses!!


    join my
    INTERNATIONAL CHRISTMAS GIVEAWAY!!! here
    http://www.voguelyvan.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Po licznych zachęcających recenzjach Twoja opinia dała mi do zastanowienia. Może jednak nie będę ryzykować? Chyba dam sobie z nią spokój. Dzięki za cynk;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Autor rozsyła swoje książki, a potem dostaje recenzje, które nie polecają jego pozycji :) To jest dobre.
    Choć nazwisko autora nie jest mi obce, to o książce słyszałam przelotnie z licznych recenzji. Jednak większość recenzentów nazywa tę książkę niemiłymi epitetami i w gruncie rzeczy nie poleca. Więc doszłam do wniosku, że odpuszczę sobie te sześć opowiadań i znajdę bardziej interesującą lekturę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. o, a ja właśnie staram się odzwyczaić włosy od codziennego mycia bo nie daję już rady wychodzić z mokrą głową na taki mróz, a gdy myję włosy na noc i idę w nich spać.. lepiej nie mówić :P no właśnie sięę zastanawiam nad tą sukienką, zostawiać i dawać do krawcowej czy szukać innej? hmm. Twoja jest świetna, taka balowa, nie to co moja :p no z ceną zaszalałaś, Ty i Twoja siostra :D

    MERRY X-MAS! ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. to nieciekawa ;/
    ja dostałam ostatnio dwie książki "Więzień nieba" i "Pigułka wolnośći". Słyszałaś może coś o nich?

    OdpowiedzUsuń
  27. Krzysztof Bielecki posiada swój specyficzny styl i klimat, który nie każdemu może przypaść do gustu. Osobiście czytałam ,,Defekt pamięci'' tego autora i muszę przyznać, że była dla mnie to zbyt chaotyczna i dziwaczna lektura, dlatego nie wiem, czy skuszę się na ,,Rekonstrukcje''. Chyba raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  28. W najbliższym czasie nie zamierzam sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. "Rekonstrukcja" to druga książka Krzysztofa Bieleckiego, jaką miałam okazję czytać. I szczerze mówiąc, "Defekt pamięci" był genialny, to dzieło jednak jest, hm... trudne do zrecenzowania. Ja również nie doszukałam się tego ukrytego sensu i tak sobie myślę, że to może wina tego, że na każdym kroku o nim wspominano? Właśnie przez to oczekiwałam czegoś wielkiego, robiącego z mózgu sieczkę, a kiedy okazało się że historia Johna Johnsona taka nie jest, to poczułam rozczarowanie. Moim zdaniem narrator zrobił za dużo szumu, przez co lektura się skiepściła.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdecydowanie nie dla mnie... wolę nie marnować czasu :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tę książkę u siebie i niedługo się za nią zabiorę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)